Koreański Jindo to narodowy skarb Korei Południowej (pomnik przyrody nr 53) i rasa o niezwykłej historii oraz charyzmie. Jest to pies w typie szpica, który przez wieki żył w izolacji na wyspie Jindo, co ukształtowało jego pierwotny wygląd i niezwykły charakter. Jindo nie jest typowym psem do towarzystwa, który pokocha każdego napotkanego człowieka. To pies jednego pana – lojalność tej rasy jest legendarna, wręcz absolutna. Łączy w sobie cechy bezwzględnego myśliwego, czujnego stróża i niezwykle czystego, niemal "kociego" domownika. W Polsce jest to rasa unikatowa, przeznaczona dla koneserów, którzy rozumieją specyfikę pierwotnych psów azjatyckich.
Legendarna wierność: Tworzy z opiekunem więź, która jest nierozerwalna. Jest gotów oddać życie za swojego właściciela.
Niezwykła czystość: Jindo obsesyjnie dba o higienę. Bardzo szybko uczy się czystości w domu, często myje się jak kot i nie posiada intensywnego psiego zapachu.
Inteligencja: Jest psem bystrym, potrafiącym samodzielnie rozwiązywać problemy.
Zdrowie: Jako rasa naturalna, Jindo cieszy się żelaznym zdrowiem i odpornością na choroby.
Dobry stróż: Jest czujny, odważny i nieprzekupny. Zawsze poinformuje o obecności intruza.
Pies jednego pana: Jego lojalność jest tak silna, że dorosły Jindo bardzo ciężko znosi zmianę właściciela (często ucieka, by szukać poprzedniego domu) i trudno go adoptować.
Silny instynkt łowiecki: Poluje na wszystko, co się rusza (wiewiórki, koty, drób, sarny). Spuszczenie go ze smyczy w lesie jest ryzykowne.
Agresja wewnątrzgatunkowa: Samce bywają bardzo dominujące i agresywne wobec innych psów tej samej płci.
Niezależność: Nie jest to pies ślepo posłuszny. Jeśli uzna komendę za bezsensowną, może ją zignorować.
Nieufność: Wymaga starannej socjalizacji, inaczej jego dystans wobec obcych może przerodzić się w agresję lękową.
Rasa ta wywodzi się z wyspy Jindo, położonej u południowo-zachodnich wybrzeży Korei Południowej. Istnieje kilka teorii na temat ich pochodzenia – jedna mówi, że są potomkami psów mongolskich przywiezionych podczas inwazji w XIII wieku. Przez stulecia psy te żyły w naturalnej izolacji, polując na zwierzynę i strzegąc domostw, bez ingerencji planowej hodowli. W 1962 roku rząd Korei Południowej uznał rasę za Skarb Narodowy nr 53 i objął ją ścisłą ochroną. Wywóz czystej krwi Jindo z wyspy był przez lata zakazany lub ściśle kontrolowany. Psy te zyskały światową sławę podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Seulu w 1988 roku, kiedy to dumnie maszerowały po stadionie.
Jindo to średniej wielkości szpic o harmonijnej i dobrze umięśnionej sylwetce. Jego wygląd emanuje godnością i siłą, ale nie ociężałością. Głowa (patrząc z góry) ma kształt trójkąta, uszy są stojące, skierowane lekko do przodu, co nadaje psu wyraz ciągłego skupienia. Ogon może być sierpowaty lub zwinięty w pierścień nad grzbietem.
Jest to pies o podwójnej szacie, z twardym włosem okrywowym i gęstym, miękkim podszerstkiem. Jego ruch jest sprężysty i lekki, co ułatwia mu polowanie w trudnym terenie.
Wzrost: Psy 50–55 cm, suki 45–50 cm. Waga: Psy 18–23 kg, suki 15–19 kg. Umaszczenie: Najbardziej znane są dwa kolory: biały (Baekgu) i rudy/płowy (Hwanggu). Wzorzec dopuszcza jednak także: wilczasty, czarny, czarny podpalany oraz pręgowany (Hogu – tzw. tygrysi). Średnia długość życia: 12–15 lat. Pochodzenie: Korea Południowa. Grupa FCI:Grupa 5 (Szpice i psy w typie pierwotnym), sekcja 5 (Szpice azjatyckie i rasy pokrewne).
Jindo to pies o silnej osobowości. W domu jest zazwyczaj cichy i spokojny, nie narzuca się swoją obecnością. Wobec rodziny jest czuły, ale nie wylewny. Jego kluczową cechą jest homing instinct – niezwykła zdolność i chęć powrotu do domu, nawet z bardzo daleka. Wobec obcych jest powściągliwy, nie daje się łatwo przekupić smakołykami. Na spacerach jego postawa zmienia się w myśliwego – jest skoncentrowany, obserwuje otoczenie i reaguje błyskawicznie.
Jindo zazwyczaj dobrze dogaduje się z dziećmi, z którymi się wychował, traktując je jako członków swojego stada. Jednak nie jest to pies o cierpliwości golden retrievera. Nie lubi być tarmoszony, ciągnięty za uszy czy ogon. Kontakty z dziećmi, zwłaszcza obcymi, muszą być nadzorowane. Jindo ceni sobie przestrzeń osobistą i szacunek.
Tutaj pojawia się największe wyzwanie. Jindo to urodzony myśliwy. Koty, gryzonie, króliki, a nawet drób są dla niego naturalną ofiarą. Wspólne życie z kotem jest możliwe tylko przy wprowadzeniu szczeniaka do domu z "kocim rezydentem", ale nawet wtedy obce koty na podwórku będą tępione. W stosunku do innych psów, zwłaszcza tej samej płci, Jindo bywa agresywny i dąży do dominacji.
Tak, i to zaskakująco dobrze. Dzięki swojej obsesyjnej czystości, braku zapachu i rzadkiemu szczekaniu, Jindo jest niekłopotliwym lokatorem w mieszkaniu. Warunkiem jest jednak zapewnienie mu dużej dawki ruchu na zewnątrz. Bez aktywności fizycznej i psychicznej, sfrustrowany Jindo może niszczyć mieszkanie.
Wychowanie Jindo wymaga doświadczenia. Nie jest to pies dla nowicjusza. Metody siłowe są skazane na porażkę – Jindo zareaguje na nie agresją lub całkowitym wycofaniem. Kluczem jest budowanie relacji opartej na szacunku. Jindo uczy się bardzo szybko, ale szybko też nudzi się powtarzaniem tych samych komend. Trening musi być ciekawy. Socjalizacja od szczeniaka jest absolutnie kluczowa, by przełamać naturalną nieufność wobec obcych.
Są wybitnie inteligentne, ale jest to inteligencja niezależna. Jindo potrafi otworzyć klamkę, znaleźć drogę wyjścia z zamkniętego kojca czy opracować strategię polowania. Nie jest to jednak inteligencja nastawiona na służalczość wobec człowieka. Zrobi to, o co go prosisz, jeśli uzna, że masz rację (i jesteś jego przewodnikiem).
Tak. Jindo to mistrzowie ucieczek. Potrafią przeskoczyć wysokie ogrodzenie (nawet 2-metrowe), podkopać się pod nim lub wspiąć się po siatce jak kot. Ucieczki są zazwyczaj motywowane chęcią polowania, patrolu terenu lub... powrotu do poprzedniego miejsca zamieszkania. Ogród musi być bardzo solidnie zabezpieczony.
Zdecydowana większość psów tej rasy nie znosi wody. Unikają kałuż, niechętnie wychodzą na spacer w deszczu, a kąpiel w wannie traktują jako przykrą konieczność. Nie jest to pies, który będzie aportował patyki z jeziora (choć zdarzają się wyjątki).
Jindo nie jest psem hałaśliwym. Nie szczeka bez powodu. Szczeka ostrzegawczo, gdy ktoś zbliża się do jego terytorium lub podczas polowania na zwierzynę. W mieszkaniu jest zazwyczaj cichy.
Potrzebuje dużej dawki ruchu. Codzienne długie spacery (minimum godzina intensywnego marszu lub biegu) to podstawa. Jindo musi mieć możliwość węszenia i eksploracji. Ze względu na instynkt łowiecki, spuszczanie ze smyczy jest bezpieczne tylko na ogrodzonym terenie.
Rasa ta ukształtowała się w drodze doboru naturalnego w trudnych warunkach wyspiarskich, co wyeliminowało słabe osobniki. Jindo to psy niezwykle zdrowe i wytrzymałe.
Jest to jedna z najzdrowszych ras psów, z bardzo małą liczbą chorób dziedzicznych. Sporadycznie mogą wystąpić:
Niedoczynność tarczycy.
Alergie skórne (atopowe zapalenie skóry).
Choroby autoimmunologiczne (np. toczeń krążkowy – zmiany na nosie).
Dysplazja stawów (bardzo rzadko w porównaniu do innych ras tej wielkości).
Jindo to psy długowieczne. Średnia długość życia wynosi 12–15 lat. Często zachowują sprawność i energię do późnej starości.
Pielęgnacja jest mało kłopotliwa. Sierść Jindo ma właściwości samoczyszczące – błoto po wyschnięciu odpada, a pies sam dba o czystość futra. Wystarczy szczotkowanie raz w tygodniu i przycinanie pazurów. Kąpiele są potrzebne rzadko.
Tak. Jindo linieje bardzo intensywnie dwa razy do roku (zjawisko zwane "blowing coat"). W tym czasie gubi cały podszerstek kępami. Konieczne jest wtedy codzienne czesanie, a sierść unosi się w całym domu. Poza okresami linienia gubienie włosa jest umiarkowane.
Nie. Gęsty podszerstek i intensywne okresowe linienie sprawiają, że nie jest to rasa polecana alergikom.
Jindo mają bardzo wydajny metabolizm i zazwyczaj nie są wybredne. W Korei tradycyjnie żywione były skromnie, dlatego nie wymagają ogromnych porcji. Dobrze sprawdzają się karmy wysokobiałkowe (bezzbożowe) lub dieta BARF. Warto uważać, by ich nie przekarmiać.
Dorosły pies powinien otrzymywać dwa posiłki dziennie.
W Polsce rasa ta jest niezwykle rzadka, a hodowli jest jak na lekarstwo. Sprowadzenie psa z zagranicy (USA lub pośrednio z Korei) wiąże się z wysokimi kosztami. Cena szczenięcia może wynosić od 1500 do 3000 dolarów/euro, nie wliczając kosztów transportu.
Koszty utrzymania są umiarkowane. Pies jest średniej wielkości i je rozsądne ilości karmy (ok. 200–300 zł miesięcznie). Ze względu na doskonałe zdrowie, wizyty u weterynarza zazwyczaj ograniczają się do szczepień i profilaktyki. Miesięczny koszt utrzymania to średnio 300–450 zł.
Legenda o Baekgu: W 1993 roku 7-letnia suka Jindo o imieniu Baekgu została sprzedana nowemu właścicielowi mieszkającemu 300 km od jej domu. Po 7 miesiącach wychudzona i wycieńczona suka wróciła do swojego pierwszego właściciela na wyspie Jindo. Historia ta stała się w Korei symbolem wierności, powstały o niej książki, pomniki, a nawet filmy animowane.
Test czystości: Na wyspie Jindo przeprowadza się rygorystyczne przeglądy psów. Tylko te, które spełniają wzorzec, otrzymują certyfikat i mikroczip. Psy mieszańce są sterylizowane lub usuwane z wyspy, aby chronić pulę genetyczną.
Armia: Próbowano szkolić Jindo jako psy wojskowe i policyjne. Eksperymenty te często kończyły się fiaskiem, nie z powodu braku inteligencji, ale dlatego, że psy te słuchały tylko swojego pierwszego trenera i nie chciały pracować z nowymi przewodnikami po zmianie warty.
Pochodzenie nazwy: Nazwa rasy pochodzi bezpośrednio od nazwy wyspy Jindo.